sobota, 26 października 2013

Laleczka z masy solnej (Emilka) - Wspomnienie Chorwacji


 W tym roku byłam na wakacjach w Chorwacji na wyspie Krk. Przeszłam tam masę stoisk w poszukiwaniu jakiś oryginalnych hand-made'owych  pamiątek dla rodziny i znajomych jednakże długo nic takiego nie mogłam znaleźć. Były co prawda różnego rodzaju ciekawe wyroby jak np. lawendowe miody, olejki czy perfumy które ludzie sami robią ale wszystko to było bardzo drogie. W rozsądniej cenie można było kupić jedynie to co każdy znalazł by i w Polsce i to nie koniecznie w miejscowościach wypoczynkowych. Zakupiłam więc kilka ładnych magnesów na lodówkę i dwa małe słoiczki lawendowego miodu dla mamy i teściowej (jest przepyszny!) ale liczyłam na to ,że znajdę coś co mogłabym kupić jako pamiątka dla małych dzieciaków z rodziny. Miałam też nadzieję ,że znajdę jakieś aniołki , które mogłyby byc inspiracją do moich własnych wyrobów.
 Szukałam w różnych miastach w których się zatrzymaliśmy i na całej wyspie nie było nic co przykuło by moją uwagę.  O znalezieniu czegokolwiek wykonanego z masy solnej można w ogóle zapomnieć bo nie było zupełnie nic ale po wielu poszukiwaniach udało mi się znaleźć śliczne laleczki wykonane z modeliny. Było to w miasteczku oddalonym od miejscowości w której się zatrzymaliśmy więc miałam tylko jedną okazję , żeby się im przyjrzeć i zastanowić czy przygarnąć jakąś do domu.
Wszystkie ubrane były w urocze płaszcze w różnych kolorach a na głowie miały małe kapelutki z fruwającą cienką wstążeczką. Większość z nich miała śmieszne małe buciki z wystającymi z nich skarpetkami. 
Były śliczne! Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Długo zastanawiałam się czy kupić , którąś z nich ale stwierdziłam (mając na uwadze to za ile sprzedaję swoje anioły i inne rzeczy) , że były strasznie drogie. Laleczki miały około 12 cm długości więc były raczej nieduże a kosztowały 160 kun, co w przeliczeniu na złote daję nam 107zł za laleczkę ( 1 kuna-0,67zł ).
Po szybkim przekalkulowaniu sobie ‘’funduszu pamiątkowego’’ stwierdziłam ,że to stanowczo za dużo i musiałam zrezygnować z zakupienia choćby jednej ;(
Dziś zupełnie niespodziewanie przypomniałam sobie o owych laleczkach i pomyślałam ,że może udałoby mi się zrobić taką z masy solnej.

Niżej widać efekty.




Nie jest to to co widziałam na tym małym straganiku w Chorwacji ale bardzo ciężko jest coś co się ma w głowie odtworzyć w tym co się chce ulepić. Bądź co bądź laleczka jest troszkę podoba do tych, które widziałam podczas wakacji ale nie jest tak śliczna jak tamte. Jednakże miałam dużą frajdę podczas lepienia jej.


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i polubienia!
Wiem ,że ostatnio często dodaję takie podziękowania pod koniec wpisów ale na prawdę wszystkie jesteście dla mnie niesamowitą siła napędową do działania, lepienia i realizacji dalszych pomysłów.
Dziękuje :*

11 komentarzy:

  1. Nie śliczna a wręcz cudna !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza laleczka:-) To ubranko, kolory, koronka- wszystko ze sobą współgra:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka fajna laleczka. znów mam ochotę na masę solną, ale na pewno nie znajdę na nią czasu....Piękna praca, gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  4. Laleczka jest niezwykla. Najbardziej podobają mi się buty, nie wiem jak ty je zrobilas, ale wyszly Ci rewelacyjnie. Sukieneczka i bluzeczka także mi się podobają, a tak na prawde to calosc jest... hm, brakuje mi okreslen na te cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz laleczka będzie przypominać o wakacjach, a jednocześnie będzie taką "samodzielnie wykonaną pamiątką" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna laleczka ;) super buty! też byłam w tym roku na Chorwacji i aniołów z masy solnej też nie wypatrzyłam, tylko pełno lawendy i chińszczyzny, pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest bardzo ładna :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bo jak tu nie chwalić jak takie cuda robisz!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. aż nie do wiary, że takie małe dzieła sztuki z masy solnej :)

    OdpowiedzUsuń