Dziś chcę Wam przedstawić dwie różowe siostrzyczki.
Niedawno pytałam Was jak Wam się podobała moja pierwsza różowa panienka z misiem i koszyczkiem róż a dziś pokazuję Wam wersję poprawioną.
Niestety w pierwszej wersji kilka detali (tak jak podejrzewałam) było nie tak jak trzeba więc ulepiłam drugą.
A tu dwie siostrzyczki bliźniaczki razem :)
Ale nie o tym miał być wpis więc przechodzę do sedna i teraz trochę o materiałach.
Bardzo często (co mnie czasem zadziwia) dostaję od Was pytania odnośnie materiałów z jakich robię ciasto.
Nie odpowiadałam jeszcze dość precyzyjnie na to w zakładce Pytania i Odpowiedzi ale oczywiście uzupełnie te braki.
Otóż kochani dla przypomnienia podaję Wam jeszcze raz mój przepis na masę solna:
2 szklanki mąki
1 szklanka soli
1 szklanka wody (niekoniecznie cała)
3 łyżki kleju do tapet
2 łyżki oleju
Przepis, z którego korzystam jest to przepis z bardzo starej książki o masie solnej, którą dostałam od mojej mamy.
Daje on efekt gładkiej masy, która z łatwością się klei i szybko nie wysycha podczas tworzenia.
2 łyżki oleju
Przepis, z którego korzystam jest to przepis z bardzo starej książki o masie solnej, którą dostałam od mojej mamy.
Daje on efekt gładkiej masy, która z łatwością się klei i szybko nie wysycha podczas tworzenia.
i już przechodzę do objaśniania.
Mąka
Co do mąki, to jedyne co w tej chwili mogę podpowiedzieć w tej kwestii to to, że najlepsza do masy solnej jest mąka tortowa. Niestety na rynku jest bardzo dużo firm i typów i jak zdążyłam zauważyć mimo nazwy ''tortowa'' wszystkie bardzo się od siebie różnią.
Czasem jest tak, że mimo dodania wody i kleju do tapet ciasto wcale się nie klei albo znowu jest jakieś chropowate i zauważyłam, że jest to wina mąki.
Do tej pory wypróbowałam juz mąkę tortową z 9 różnych firm i wiem, że jeszcze to jeszcze nie koniec tego co jest dostępne na rynku.
Do niedawna myślałam, że problem tkwi w tym czy na mące jest napisany taki symbol ''typ 450'' ale okazuje się, że mąka z firmy A z tym symbolem jest zupełnie inna niż z firmy B, która też posiada ten symbol więc nie ma co się tym kierować. Powiem Wam, że nie był to łatwy proces testowanie tego wszystkiego gdyż czasem zdarzało się, że brałam się za jakieś już i tak zaległe zamówienie i robiłam ciasto z nowej mąki po czym okazywało się że nie nadaje się Np do dużych aniołów i jedyne co można z niego zrobić to korpusy do baranów. To totalnie wybijało mnie z rytmu i miałam zmarnowany dzień.
Ale po tych jak dotąd odbytych testach mogę powiedzieć Wam, że najlepsza jest mąka ,,Basia'' z biało Czerwoną etykietką z napisem ,,Najlepsza do wypieków''.
Zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie sprawdziłam wszystkich firm ale to co udało mi się wypróbować a nie kłamię nie było tego mało ( w samym sklepie w którym robię zakupy są 4 rodzaje mąki tortowej).
Także jeśli zauważyłyście, że Wasze ciasto jest jakieś mało klejące, ma brzydki kolor albo robią się na nim jakieś grudki i nie ma takiej gładkiej faktury to może być wina mąki.
Mogłoby się wydawać, że to dosyć prozaiczna sprawa ale sprawdziłam to i mąka ma tu kluczowe znaczenie.
Sól
Okej przechodzimy do soli. Jeśli chodzi o ten produkt to chodzi tylko o to aby była to sól drobnoziarnista. Jeśli zaś mówimy o konkretnej firmie, nazwie etc to wydaję mi się, że nie ma to większego znaczenia.
Woda
Wodę do masy solnej dolewam niezbyt zimną i tez nie za ciepła. Taką letnią o temperaturze pokojowej oczywiście z kranu :) :) :D .
Klej do tapet
Tu również przeprowadziłam kilka testów i też od niego zależy jaką konsystencje ma ciasto. Kupowałam kilka rodzajów kleju do tapet. Droższe, tańsze ale ostatecznie jestem najbardziej przekonana do klei firmy ,,Metykol'' . Kluczowym argumentem tu jest jego niska cena gdyż opakowanie kosztuje 5zł a do tego jest bieluteńki i nie zmienia koloru masy.
W swojej historii z różnymi produktami kupowałam kleje, które kosztowały czasem 8,10,14,18 a nawet 21zł. Niektóre z nich rzeczywiście były dobre bo ciasto miało dobrą konsystencję ale zmieniały kolor na lekko żółtawy albo taki szary.
Kleje z firmy ,,Metykol'' nie zmieniają koloru a do tego są bardzo tanie!
Uważam to za na prawdę ważną kwestię bo ostatnie miesiące dały mi możliwośc przekonania się, że klejenie aniołków wcale nie jest taką dochodową inwestycją i najczęściej dużo więcej się wkłada niż wyjmuje. Także jeśli na farbach, których niestety nie da się kupić taniej nie da się zaoszczędzić to przyjemnie wiedzieć, że kilka złotych zostanie jeśli kupimy tanio klej, który oprócz niskiej ceny będzie także dobrej jakości.
(Przepraszam, że zdjęcie jest kiepskiej jakości i nie widać dobrze niektórych nazw ale pobierałam je ze stronki ponieważ jak kupuje klej to od razu przesypuje go sobie do słoika i nie mam teraz nawet jak zrobić fotki.)
Do tej pory używałam pierwszych 3 od lewej ponieważ te były dostępne w
pobliskim sklepie budowlanym ale niedawno zakupiłam także ten ,,MOCNY'' i myślę, że jest odpowiedniejszy do większych prac, które mają długo zachować trwałość.
Jedynym minusem tej firmy jest to, że niestety jej kleje nie są dostępne wszędzie. Np. w dużych supermarketach typu OBI, Nomi czy Praktiker niestety się z nimi nie spotkałam za to jest tam mnóstwo dosyć drogich klejów ;/
Ja dla siebie kupuję w niewielkim sklepiku budowlanym i w takich miejscach radziłabym Wam go szukać.
Wiem, że wiele osób pisze w sieci, że do masy solnej niekoniecznie należy dodawać klej jeśli się je od razu piecze. Ja uważam, że jeżeli chcemy aby nasze prace były trwałe i nie kruszyły się to klej jest konieczny bez względu na to czy prace się piecze czy suszy.
Także jeśli mogę Wam coś sprawdzonego polecić to zdecydowanie klej Metykol i mąkę Basie, którą można dostać praktycznie wszędzie.
Olej
Na koniec jeszcze olej. Co do tego to wydaję mi się, że nie ma tu tez znaczenia czy jest to słonecznikowy, rzepakowy czy jakiś inny. Mogę Wam powiedzieć, że czasem jak nie miałam oleju to dodawałam rozpuszczone masło byle byłby jakiś tłuszcz. To sprawia, że prace są takie gładsze. Tylko nie można przesadzić z ilością bo wtedy ciasto się rwie i w ogóle się nie klei.
Myślę, że pomogłam trochę i rozwiałam wątpliwości.
Jeśli mielibyście jeszcze jakieś pytania to piszcie na oliwiaartdeko@gmail.com
Czekam też na Wasze opinie odnośnie różowych siostrzyczek :)
Pozdrawiam cieplutko
Oliwka :)




.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)



.jpg)



.jpg)

.jpg)









.jpg)







.jpg)


















