Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierrot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierrot. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

Trochę walentynek, wiosny i jesieni :)

Witajcie :)
Dziś szybki post bo i prace powstawały w rekordowo szybkim tempie. Nie zdążyłam ich zrobić przed weekendem, który spędziłam na uczelni więc został mi tylko poniedziałek i wtorek. Być może wygląda to niepozornie ale musicie uwierzyć na słowo, że 5 prac na dwa dni to na prawdę sporo, także ufff, ciesze się, że się udało. Zwłaszcza, że z jednej strony walentynkowe pierroty, a z drugiej wiosenne i jesienne koszyczki. Takie zmiany tematyki też nie działają na plus jeśli chodzi o ilość czasu przy lepieniu i malowaniu, w zasadzie przede wszystkim przy malowaniu.
Ale już poleciały w Polskę, trzymam kciuki, że poczta nie zawiedzie i jutro już zamieszkają w nowym domku :)
Przy okazji muszę Wam zapowiedzieć, że jutro ogłaszam konkurs w którym będzie można wygrać dowolne zamówienie do 100zł!  Ale to nie będzie jakiś tam konkurs, w którym trzeba będzie udostępnić zdjęcie na tablicy na FB czy na blogu. To będzie zadanie, które zachęci Was do kreatywnego działania! Ale o tym jutro. Wypatrujcie informacji na blogu i na FB!
A dziś zostawiam Was już z moimi koszyczkami i Pierrotami- które nieustannie cieszą się dużym zainteresowaniem. Pamiętam, że kiedy je pierwszy raz lepiłam nie wszystkim się od razu spodobały przy okazji też zdarzyło mi się czytać kilka hejtów na ich temat,  a tu proszę to już 9 sztuka jaka poleciała w Polskę ( w sumie nie tylko bo jeden jest w Norwegii)  :))) 
Dobra już Was nie zanudzam. Dziś zapraszam do obejrzenia zdjęć, a jutro konkurs! :)










Pozdrawiam Was cieplutko :)
Oliwka :)

wtorek, 6 stycznia 2015

Pierroty.

Witajcie :)
Co słychać? U mnie piękne słoneczko świeci od samego rana. Aż człowiek ma więcej energii jak wpadają takie uśmiechnięte promyki do domu. Niestety jak zaczęło świecić to dokładniej widać wszystkie kurze, także idę tą energię spożytkować :)
Zostawiam Was ze zdjęciami dwóch pierrotów, które powstały w ostatnich dniach.







Buziaki! :*
Oliwka

czwartek, 13 listopada 2014

No i gdzie te babeczki?

Witajcie :)
I tym razem będzie krótko bo ogarnia mnie zmęczenie, masa pracy i brak czasu..

Dziś płaczący pierrot. Pierrot płacze ponieważ ktoś porwał mu babeczki. Porwał i zjadł!
W każdym razie postanowił nie popadać w rozpacz i już znalazł sobie inne smakołyki, a przynajmniej tak mi powiedział.

Chyba muszę się położyć bo zaczynam gadać  z pierrotami xD



Pierrot jest bardzo podobny do tego, którego robiłam w zeszłym roku (możecie zobaczyć tu Pierrot ) ale wydaję mi się, że tym razem wyszedł lepiej.


Ale powracając do zimowo-świątecznych klimatów przy okazji wstawiam jeszcze jedne z ostatnich ''szaliczków''.




Chyba lecę spać.
Pozdrawiam Was cieplutko,
Oliwka

wtorek, 4 lutego 2014

Kim jest Pierrot?

Bardzo często ulegamy stereotypom nie zastanawiając się ani nad własna opinią o danej osobie czy postaci, ani nad tym czy ten stereotyp rzeczywiście jest słuszny. Słyszymy ,,Pierrot’’ i wiemy, że jest to postać smutna, wobec tego z góry zakładamy, że negatywna.. Wiadomo nie chcemy mieć, patrzeć ani wspominać czegoś negatywnego. Ale czy Pierrot jest rzeczywiście postacią negatywną?
Jest to smutny pajac, którzy rozpacza z powodu nieszczęśliwej miłości.   I głownie przez to zakładamy, że raczej nie uosabia on żadnych szczęśliwych uczuć.


Myślę, że nieszczęśliwa miłość, po której człowiek czasem rozpacza to właśnie to co sprawia, że nasze życie nabiera sensu. Gdybyśmy znali to uczucie tylko z tej pozytywnej strony bardzo ciężko byłoby nam docenić jego wartość.
Kiedy myślę o nieszczęśliwej miłości mam przed oczami pełne namiętności uczucie dwojga osób, które w pewnym momencie urywa się i nie znamy jego zakończenia. To piękne. Latami możemy to wspominać, wymyślać  różne  scenariusze a także docenić obecną sytuację. Popatrzeć na swoją drugą połówkę, która czule uśmiecha się do nas i znać wartość tego uśmiechu.
Gdyby ta skazana na taką nazwę ,,nieszczęśliwa miłość’’ w pewnym momencie nie dobiegła nagle końca tylko tworzyłaby przez życie spójną całość wszystkich dni nie wiedzielibyśmy jak odnajdywać w niej radość. Znalibyśmy uśmiechy, pocałunki, czułe gesty, namiętności ale czy gdybyśmy nie mieli porównania wiedzielibyśmy ile dla nas znaczą?

Pierrot to taki symbol ,,nieszczęśliwej miłości’’ paradoksalnie ‘’nieszczęśliwej’’ bo tak naprawdę tej która dawała nam niegdyś radość a później stałą się elementem życia dzięki któremu wiemy jak docenić szczęście.

Kiedyś bardzo lubiłam taką piosenkę Brodki w której śpiewała:
,,Kto z miłości jeszcze nie umarł nie potrafi żyć,
Moje serce kiedyś złamane mocniej kocha dziś’’


Myślę ,że Pierrot jest bardzo pozytywną postacią. Wieszając go sobie na ścianie wiem, że nie będzie przypominał mi o tym, że kiedyś w moim życiu jakiś związek zakończył się smutkiem i rozpaczą ale o tym, że dzięki niemu mogę docenić swoje obecne szczęście :)


Pozdrawiam Was cieplutko :)
Oliwka

niedziela, 2 lutego 2014

W miłosnych klimatach..

Witajcie :)
Cieszę się, że już minął ten styczeń. Nie będę Wam opowiadać dlaczego ale szczerzę się cieszę. Nowy miesiąc to zawsze jakaś nowa, lepsza energia. 
Z dobrych wiadomości mogę Wam powiedzieć, że jestem już (prawie) po sesji. Egzaminy pozaliczane, czekam tylko na odpowiedz Pani od psychologii u której zaliczeniem była praca polegająca na napisaniu komentarza do artykułu psychologicznego. Nie mam pojęcia w jaki sposób ona będzie oceniać tą pracę więc nie wiem czy dałam radę napisać na jakąś dobrą ocenę. Wkrótce się dowiemy a póki co wszystko inne pozaliczane wiec wreszcie mam czas.
Dziś chciałam Wam pokazać pierrota, który leży już od wielu tygodni i czeka aż znajdę chwilę na to, żeby się nim zając. Dziś usiadłam do malowania moich ostatnich zamówień i pomyślałam, że trzeba wreszcie i na niego rzucić troszkę koloru :)


Mam jakąś słabość do pierrotów, w tamtym roku zrobiłam 3 różne (jednego można zobaczyć na poprzednim blogu: Pierrot )
Masa solna, mąka sól woda, arlekin, pierrot, kolumbina, art, sztuka z ciasta
A tu taka nutka o Pierrocie, której lubię od czasu do czasu posłuchać :)

 

Wiecie mimo, że jest niedziela to teraz muszę wracać już do malowania ostatnich zamówień bo przez ta sesję i sprawy rodzinne odkładałam to i samej mi nieprzyjemnie, że jeszcze nie mam pokończonych tych tworów.

  Uciekam. Na koniec chciałabym bardzo serdecznie i gorąco podziękować tym którzy wysłali na mnie SMS-a w konkursie na Bloga Roku! Przesyłam Wam gorące uściski!
A wszystkich, którzy jeszcze nie wysłali a lubią do mnie zaglądać proszę o SMS-y! :)
Treść to J00052 na numer 7122 :) 
Można wysłać tylko jednego SMS-a z jednego numeru. Koszt to 1,23zł. 
A więcej info tu:

Dziękuję Wam za wszystkie wejścia i komentarze.
Buziaki! :*
Oliwka