czwartek, 3 lipca 2014

Serduszkowe podziękowania i parki ślubne w stylu schabby chick :)

Witajcie! U mnie zapowiada się piękny dzień, a jak u Was? Wczoraj utwierdziłam się w przekonaniu, że należy do wszystkiego podchodzić optymistycznie i lekkim dystansem. 
Słyszeliście może ostatnio od kogoś znajomego, rodziny czy z telewizji o gigantycznych kolejkach do lekarza w naszej służbie zdrowia? No właśnie ja też słyszałam, ale za każdym razem sobie myślałam ,,a tam, to nie u mnie, pewnie gdzieś tak jest bo jest za mało lekarzy ale czeka sie góra 2 miesiące '' itd. No więc wczoraj zjeździłam cały Radom, żeby zapisać się do poradni specjalistycznej i odczułam ten bałagan na własnej skórze. Nie dość, że połowa poradni jakie spisałam sobie z Internetu albo była zamknięta albo przekształcona na prywatne to jeszcze kiedy wreszcie znalazłam jakąś w której zechcieli mnie zapisać okazało się, że pierwszy wolny termin w ramach NFZ-  9 grudnia!!!! Jeszcze nigdy nie czekałam tyle na lekarza. W moim przypadku zapewne 2,3 czy 6 miesięcy nie robi większej różnicy. Jestem jeszcze młoda. Ale co ze starszymi ludźmi? Z tymi, którzy na prawdę potrzebują pomocy? Wiem, że trąbi się o tym dookoła ze wszystkich stron więc to żadna nowość, ale dopóki nie odczuje się tego na własnej skórze człowiek nie zdaję sobie sprawy z powagi problemu. No ale nic, co tu więcej mówić...
W każdym razie muszę Wam napisać jedną rzecz. Wczoraj kiedy tak szukałam tej poradni, objeździłam nieznane mi dotąd uliczki w zakamarkach miasta. Jedna poradnia była usytuowana mniej więcej w środku kilku sąsiadujących osiedli. Jedyny parking jaki posiadała to 4 miejsca tuż przy ulicy, z bardzo wysokim krawężnikiem. Ja jako początkujący jeszcze driver, trochę boje się takich manewrów więc jeżeli tylko mam jakąś inną opcję wolę skorzystać z tej bezpieczniejszej. Przejechałam kawałek dalej i znalazłam wjazd w drogę osiedlową. Tam był spory parking na którym stało może ze 4 samochody, a miejsc było ze 20 wolnych. Wjazdu strzegła tabliczka ,,Teren prywatny wspólnoty mieszkaniowej'' ale pomyślałam, że jak stanę na te 10 minut zapisać się na wizytę to raczej żaden nadgorliwy dozorca mnie nie pogoni. Niestety trochę sie przeliczyłam. Kiedy wracałam do samochodu zaczepiła mnie jakaś kobieta, która zaparkowała 3 samochody dalej. Zapytała czy nie umiem czytać i wydzierała się w niebogłosy. Wcale nie miałam się z nia zamiaru kłócić więc odpowiedziałam, że oczywiście zdaję sobie sprawę, że to teren osiedla ale nie zostawiam tu samochodu na godzinę ani całą noc tylko musiałam stanąć na 10 minut załatwić pewną sprawę. Zapytałam do tego wszystkiego czy skoro jest jeszcze dużo wolnych miejsc to w jakiś sposób jej tu przeszkadza mój samochód. Niestety na mój grzeczny ton odpowiedziała wyłącznie krzykiem i pretensjami.
Napisałam Wam to bo wczoraj mimo, że był to drobiazg trochę to mną wstrząsnęło. Uważam, że każdy człowiek powinien robić wszystko aby nie uprzykrzać życia sobie i innym. Wszyscy byli by wtedy szczęśliwi. Wydaje mi się, że nasza wiara mówi o szacunku do drugiego człowieka i o tym abyśmy byli dla siebie mili, serdeczni, żyli w zgodzie i w miłości. Nie zależnie od rasy, wyznania, miejsca zamieszkani, wieku i wszystkich innych czynników. W codziennym życiu każdy z nas ma masę swoich poważnych problemów i zmartwień. U niektórych jest to zdrowie u i innych sytuacja materialna czy jeszcze coś innego. Więc szczerze.. Nie rozumiem tej kobiety. Tym, że zrobiła mi awanturę na pewno popsuła humor nie tylko mnie ale i sobie, a na pewno miała świadomość, że nie jest to nic miłego dla mnie. Widziała, że odjeżdżam już stamtąd, a dookoła jest mnóstwo wolnych miejsc więc jaki był w tym sens? Może zrozumiałabym to gdyby podjechała pod swój blok, a wszystkie miejsca byłby zajęte i w tym mój samochód z nie-radomską rejestracją. Ale kiedy moje auto nikomu nie przeszkadzało jaki był w tym cel?
Na prawdę róbmy wszystko abyśmy swoim zachowaniem budowali pozytywną atmosferę wokół siebie i otaczających nas osób. Bez wątpienia świat wtedy będzie o niebo lepszy :)
Ok, kończę te moje wywody. Mam nadzieję, że nie zasnęliście bo teraz główny punkt programu- moje najnowsze twory :)
Tym razem parki w bardzo skromnym stylu.



parki z masy solnej, para ślubna na prezent ślubny, aniołki, figurki, upominek, oryginalny, unikatowy prezent,




i do kompletu schabby chick'owe serduszka :)

serduszka podziękowania dla gości weselnych, upominki dla gości na weselu, prezent, serduszka masa solna


Uciekam, bo zaraz się wybieram do stolicy :)
Pozdrawiam Was cieplutko,
Oliwka :)

14 komentarzy:

  1. Śliczne:) cudeńka tworzysz Oliwio:) pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne i serduszka i parki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się te parki :) serduszka tez słodkie

    OdpowiedzUsuń
  4. Parki skromne w kolorystyce, ale jakie fajne zarazem:) sama muszę popróbować takiej formy, np twarzy, bo przy moich buziach schodzi mi mnóstwo czasu...te tutaj są oszczędniejsze w czas zapewne, a efekt końcowy jest naprawdę uroczy. Uwielbiam okulary i te niewinne miny Twoich aniołów:) Podoba mi się jeszcze jak operujesz Oliwio fakturą ubrań. Czasami zwykłe nacięcia nożem robią klimat niepowtarzalny, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam Twój post z zainteresowaniem i masz rację : Służba Zdrowia u nas to masakra a zachowanie niektórych ludzi niesamowicie zadziwia. Zawsze sie zastanawiam czy Ci ludzie nie mają prawdziwych problemów, że ze wszystkiego robią dramat ??, może w ten sposób chcą zaistnieć albo leczą swoje kompleksy ? Ale nie ma co się przejmować :)). Twoje prace są śliczne i to jest ważne ! :)). pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  6. parki śliczne serduszka urocze, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Serduszka są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycasz swoimi pracami :) parki ślubne są skromne, ale bardzo urokliwe :) bardzo mi się podobają i serduszka równiez!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie śliczne :) a serduszka no zakochałam się :) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne aniołki ,
    co do służby zdrowia to lepiej się nie wypowiadać bo szkoda nerwów , a życzliwość dla drugiego człowieka i zrozumienie często kończy się po wyjściu z Kościoła , niektórzy ludzie mają chyba nudne życie i szukają sobie "urozmaicenia " żeby mieć o czym plotkować z innymi
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiekne serduszka,dawno tak ladnych nie widzialam a parka mimo ze skromna tez swietna:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. może i styl skromny, ale efekt powalający!

    OdpowiedzUsuń