środa, 9 lipca 2014

Anioł na szczęscie i piękna zastawa obiadowa! :)))

Hejka :)
Na początku chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie życzenia pod postem rocznicowym. Nie było ich może zbyt wiele ale i z tych kilku bardzo się cieszę :) To znaczy, że jest choć mała garsta osób, które życzą mi dobrze.
Ten piękny roczniowy dzień niestety już się skończył ale powiem Wam, że udało mi się spędzić go wspólnie z mężem od samego rana do wieczora. Było coś dla ducha i ciała. Rano wybraliśmy się do kościoła w którym barliśmy ślub, później były smakowite, białbrzeskie lody, a skończyliśmy basenem i pizzą.
Być może dla niektórych to żadna rewelacja, ale ja byłam bardzo zadowolona, że możemy spędzić tyle czasu razem.
W ostatnim czasie mój Norbert bardzo dużo pracował. Wychodził z domy wcześnie rano, a wracał około 21 bo praktycznie z jednej pracy leciał do drugiej. Nie widywałam go zbyt wiele. Kiedy przyszedł weekend najczęsniej jechałam na uczelnie, a jeśli nie mój mąż raczej skupiał się na tym aby odpocząć trochę i nie chciał nigdzie wychodzić. Także bardzo cieszę się, że tak udało Nam się spędzić tą rocznicę. Do pełni szczęscia brakuje mi z jego stony tylko jakiegoś kwiatka ale przeboleję to :)
W czasie dnia wpadliśmy też do teściów, którzy złożyli Nam życzenia i bardzo nas zaskoczyli.
W holu czekało na nas wielkie pudło z przyczepioną czerwoną kokardką :)


 Zawartością tego pudełka okazała się piękna zastawa obiadowa!
Wiem, że nieładnie jest się chwalić ale tak bardzo ciesze się z tego prezentu, że musze Wam go pokazać :)

 Przyznam, że tesciowa idealnie trafiła w mój gust bo na prawdę uważam, że porcelana jest piękna i wierzę, że kiedyś, kiedy będę urządzać już własne mieszkanko, idealnie wpasuje się w moje schabby chick'owe wnętrze :)
Choć sama też lubie nowoczesne nakrycia myślę, że pasują raczej na co dzień, a ta zastawa jest bardzo klasyczna, elegancka a zarazem delikatna więc pasuje na każde święto czy uroczystość.
Bardzo, bardzo się cieszę i nie wiem czy umiałam to odpowiednio okazać bo byłam tamtego dnia trochę skołowana. W kazdym razie wiem, że sama pewnie nie szybko wpadłabym na pomysł zakupienia czegoś takiego, bo zawsze byłoby coś ważniejszego, a takto już mam przy czym przyjąć gości :) Póki co 12 osób, ale będę sukcesywnie kompletować dalej :)

Tak abstrachując od tematu nakryć, ciesze się trafiłam na takich fajnych teściów, którzy traktują mnie jak własną córkę, a przynajmniej tak myślę ;) Tyle jest kawałów o zrzędliwych teściowych, a moja do żadnego nie pasuje ;)
I nie mówię tego wyłącznie z powodu zastawy.
W przyszłą niedzielę (13.07) teściowie zamówili Nam w kościele mszę z okazji naszej rocznicy. Postanowiliśmy, że po niej zamiast obiadu czy ciasta zaprosimy moich i Norberta rodziców do teatru.
Długo zastanawiałam się gdzie i na co moglibyśmy pójść. Przyznam, że jak na ten rodzaj spędzania wolnego czasu zabrałam się za organizację trochę za póżno bo koło 20 czerwca ;/. W tamtym czasie w radomskim teatrze mimo i tak niewielkiej ilości sztuk na wszystkie miejsca były już wykupione więc musiałąm pomyśleć o warszawskich teatrach.
Wkońcu wybrałam ,,Szalone Nożyczki'' w teatrze Kwadrat i... już postanowione :)
Ktoś z Was może był? Polecacie? Ja o tej sztuce słyszałam wiele dobrego więc pomyślałam, że cała nasza 6-stka powinna się na niej dobrze bawić :)
Nie mogę sie już doczekać niedzieli :)
Ale dobra, dośc chwalenia i zachwalania :) Teraz czas na anioła i aniołki :)
Na początek przedstawiam ,,anioła na szczęście'', którego historia jest bardzo długa i burzliwa ale za to z happyend'em :) 
Ulepiłam go już dośc dawno. Obecnie nie pamietam ale wiem, że na dworze było jeszcze zimo. Nie bardzo mi sie z początku podobał więc inspirując się pomysłem Szczypty Magii postanowiłam go przerobić. Podoklejam do niego tzw. ,,póra'' z ciasta trochę przypominające małe listki. Tak bardzo mi się spodobało ozdabiane go, ze koniec końxców cały był pokryty ''pierzem'' z ciasta rzecz jasna ;) Nie wyglądało to jakoś specjalnie zachwycąco, ponieważ anioł po tym jak obrósł w pióra nagle stracił w moich oczach. Stał sie jakiś mało przyjemny.
Włożyłam go do kartonu z cudami (jeśli nei pamietacie to mój karton nieudanych prac) i zaniosłam na strych. Poleżał tam kilka miesięcy aż w końcu kiedy wybierałam się na strych po letnie ubrania rzucił mi się w oczy. Pomyślałam ,,całe szczęście, że go tam znalazłąm i w czasie tych wilgotnych miesięcy się nie rozpadł''.
A ponieważ była to moja pierwsza myśl po znalezieniu go musiał stać się aniołem ''na szczęście''.
 Przeszedł małą metamorfozę. Bardzo się napracowałam, żeby w kńcu go całego obedrzeć z tych piór. Później przeszlifowałam go papierem ściernym i przykleiłam koniczynkę z biedronką. Pomalowałam mu na nowo buzie i chyba przyznacie, że wygląda na szczęśliwego :)


I na koniec trzy średniej wielkości aniołeczki :)




Lecę już :)
Życzę Wam miłego wiczoru :)
Pozdrawiam cieplutko,
Oliwka

14 komentarzy:

  1. Cieszę się, że miałaś tak udaną rocznicę. Dla mnie taki cały dzień razem z Sebastianem z tyloma atrakcjami to marzenie :D. My nasze rocznice trochę zaniedbaliśmy, ale mamy też nieco inną sytuację, bo jest Jacusiek :) . Ciężko z nim spędzić romantyczne chwile we dwoje :D . Zastawa jest przepiękna 0_0 ! Teraz jak Cię nawiedzę to poproszę taki piękny biały talerzyk przed sobą :D ! Ha! Ustawiłam się :P . Anioł na szczęście jest prześliczny. Buzia naprawdę udana. Ogólnie ten rodzaj sukienek mi się bardzo podoba. Reszta aniołków słodziutka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołek uroczy, koniczynkę ma śliczną i aż ciężko mi uwierzyć w to, że cokolwiek co wychodzi spod Twoich dłoni może być nie udane. To nie możliwe! :)
    Zastawa... no cóż... obłędna :) Zazdroszczę :) Masz wspaniałych teściów.
    Na teatralnej sztuce nie byłam. Też ostatnio myślałam o tym, żeby wybrać się do teatru z mężem, ale jakoś nie możemy wygospodarować wolnego czasu i dodatkowo dograć kogoś do opieki nad małą. Tak więc korzystajcie jak najwięcej ze wspólnie spędzonych chwil (Ty i Norbert), takich tylko we dwoje, póki jeszcze nie macie potomka, bo później jakoś czas zaczyna płynąć dwa razy szybciej :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze że mogliście ten dzień spędzić razem :) , prezent od teściów śliczny , a pomysł z teatrem uważam za bardzo dobry :)
    aniołek nie wiem jak wyglądał opierzony ale ten jest śliczny
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielki skarb mieć takich dobrych teściów. Popularne stało się zapraszanie znajomych do nazwijmy to "instytucji kulturalnych". Uważam to za świetny pomysł. Zawsze lepiej wyjść w większej grupie na jakiś spektakl, przedstawienie czy do kina. :)

    Co do aniołka... Wygląda na zadowolonego z nowej szaty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aniołki śliczne i spóźnione wszystkiego najlepszego na dalszej drodze życia,

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie spędziłaś swoją rocznicę:) najważniejsze, że cały dzień z mężem. Porcelana, którą dostałaś od teściów śliczna, taka elegancka i zarazem jest to prezent przydatny:) A pomysł z wyjściem do teatru jest świetny:)
    Aniołek na szczęście skradł moje serduszko, choć pozostałe aniołki również są piękne:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkiego dobrego z okzaji rocznicy i kolejnych wspólnych tak radosnych lat:)))
    porcelana śliczna ,ale Twoje aniołki niezmiennie najpiękniejsze:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
    Aniołki śliczne wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałych kolejnych lat!
    Ja też podobnie świętowałam w weekend, chociaż mój staż małżeński przerażająco długi. Piękne Twoje anioły, a ten z koniczynką zachwycający. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anioł na szczęście prześliczny :)
    Super, że udało Wam się spędzić wspólnie dzień i to z jakimi atrakcjami :)))) prezent ekstra!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. zastawa super ekstra, cudna....aniołek również, przepiękny... na pewno przyniesie szczęście właścicielowi:) jak Ty robisz te buzie, są rewelacyjne. o malowaniu nie wspomnę:) jeśli to nie tajemnica napisz prosze jak zrobić taką twarz aniołkowi, moje niestety nie są zbyt wyszukane:) pozdrawiam i bede zaglądać częściej:) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło by mi było gdybyś i TY pokazała mi swoje prace ;)
      a o buziach aniołków już pisałam trzeba tylko poczytać ;))

      Usuń
  12. Anioł na szczęście super. :) Szalone nożyczki widziałam, najlepszy spektakl na jakim do tej pory byłam. :)

    OdpowiedzUsuń