czwartek, 16 stycznia 2014

Trochę wspomnień..

Witajcie :)
Dziś miał być post z nowym aniołkiem i serduszkiem ale  niestety nie mam jak na razie zrobić zdjęć bo schną i nie chce niczego rozmazać czy popsuć- jak to ja doskonale potrafię :D

Po sprzątnięciu świątecznych dekoracji nachodzą mnie pomysły daleko wybiegające w przyszłość. Otóż chciałabym zrobić kilka baranków i innych wiosennych tworów. Mam parę zaległych aniołów do zrobienia, a do tego doszło kilka mniejszych rzeczy i póki co muszę to odłożyć na później ;(
W tym poście chciałam Wam pokazać co robiłam w poprzednich latach kiedy zbliżała się wiosna.
Ci, którzy znają mnie z pingera widzieli już wszystkie te prace ale wiele z Was poznało mnie dopiero tu na blogspocie wiec stosunkowo niedawno. Specjalnie dla Was wrzucam moje uśmiechnięte mordki, które uwielbiam robić i na które już nie mogę się doczekać :)

Tak się w tamtym roku prezentowały Baranki Wielkanocne 2013 :)






 A tak kurczaki 2013.

A tu dwie wersje baranków z 2012 roku 
 Zdjęcia są nieduże, bo blogując na pingerze szybciej było mi wrzucać małe fotki i niestety tak już zostały pozapisywane ;(

Lubię sobie popatrzeć na te wszystkie uśmiechnięte mordki chciałabym już zacząć robić następne choć wiem, że do Wielkanocy jeszcze sporo czasu ^^.

A dla poprawienia humoru wszystkim wrzucam moje pierwsze baranki z 2010 roku.
Jeśli ktoś z moich czytelników dopiero zaczyna i martwi się, że coś mu nie wychodzi oto dowód na to, że nie zawsze wszystko udaje się od razu :)
Chociaż powiem Wam, że jak na nie patrze to mam ochotę zrobić takie roześmiane pyszczki :)
Myślę, że takie na prawdę ładne baranki to jeszcze daleko przede mną. 

W tym roku mam już parę pomysłów na nowe buźki ale to chyba jeszcze musi poczekać.
Teraz uciekam bo może uda mi się zrobić fotki ostatnich pomalowanych prac, które zrobione już dawno nie mogły się doczekać pomalowania ponieważ zbliża się sesja i mam sporo nauki.


Pozdrawiam Was cieplutko :)
Oliwka

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Anioły w brązie :)

Witajcie :)
Chciałam Wam powiedzieć, że weekend minął w wyjątkowo pesymistycznym nastroju. Na dworze było szaro, ponuro i wietrznie..
Dziś wyszło już słoneczko i nabrałam siły do działania. Rano wybrałam się na krótki spacer do sklepu i poodychałam świeżym, mroźnym powietrzem. Była to miła odmiana od ostatnich dni.
W sobotę chciałam się troszkę oderwać od tej aury wiec usiadłam do aniołów. Miałam zamiar wykończyć moje ostatnie kolorowe serduszka ale chyba przez wpływ pogody zachciało mi się bardziej stonowanych kolorów.
Tak wyglądają efekty:
 Dziś po tak pozytywnym poranku mam w głowię masę zadań i planów na najbliższe godziny. Chciałabym skończyć to co zaczęłam przed weekendem, zrealizować kilka nowych pomysłów i wziąć się za naukę, którą odkładam już od dłuższego czasu. W sobotę czekają mnie dwa egzaminy i prezentacja wiec życzcie mi na najbliższe dni dużo silnej woli i samozaparcia :)

sobota, 11 stycznia 2014

Serduszek ciąg dalszy :)

Witajcie :)
Nie wiem jak u Was ale u mnie dzień strasznie ponury. W taki dzień nie ma nic lepszego niż posiedzieć, polepić czy pomalować i nie patrzeć co się dzieje za oknem.
Dziś przedstawiam Wam kolejne serduszka. Wiem, że miały być w męskiej wersji z wnuczkami ale jeszcze nie są pomalowane wiec póki co wstawiam nowe wersje tych dziewczynkowych :)



A tak się prezentują z ostatnimi :)

Zrobiłam też serduszko ''uniwersalne'' na wszystkie okazje :)




A także ''monidło'' :D:D Na prezent dla Państwa Młodych :)



Przepraszam Was, że wpis dziś taki raczej bardziej zdjęciowy ale pogoda nie dodaje mi weny na pisanie, chociaż myśli po głowie krąży mi sto...

Dziękuje Wam za wszystkie komentarze :)
Śle całusy i uściski :)
Oliwka ^^

czwartek, 9 stycznia 2014

Serduszka okazjonalne

Witajcie :)
Dziś chciałam Wam przedstawić moje ostatnie twory :) Zrobiłam kilka serduszek, które mogą być świetnym prezentem na dzień Babci i Dziadka. Pomyślałam sobie, że często widzę w sieci jak rękodzielnicy proponują upominki na te okazje w postaci ulepionych podobizn Babć i Dziadków. Zastanawiałam się czy moja Babcia byłaby zadowolona z takiej słonej figurki przedstawiającej jakaś sympatyczną starowinkę i wpadłam na pomysł, że lepiej by było zrobić podobiznę ''słodkiej wnuczki''.
Na jednym z blogów, które oglądam, dokładniej blog My house-my word zobaczyłam wpis z serduszkami ozdobionymi metodą decoupge. Serwetka użyta do zdobienia była z motywem małej dziewczynki trzymające bukiet kwiatków. Stwierdzałam, że to może być super pomysł :)
Tak się prezentują efekty:
 Jedno zrobiłam też z bardziej uniwersalnym kwiecistym motywem :)




Następne mam zamiar zrobić w wersji męskiej z wnuczkiem :)
Czekam na Wasze opinie, kóre są dla mnie zawsze bardzo cenne :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka ^^


środa, 8 stycznia 2014

Wywiad z Natalią Zabawą ( Sztuką Niepoważną :))


Witajcie :)
Dziś wpis bez moich tworów za to nawiązujący do moich studiów o których często pisze. Na ostatni zjazd maiłam za zadnia na zajęcia z warsztatów prasowych przygotować wywiad z osobą sukcesu. Przyznam, że nie wiedziałam co mam zrobić. Nie mam żadnych znajomości z ludźmi ze świata show biznesu a wśród rodziny i znajomych nie ma nikogo, kto odniósł by sukces, który przyniósłby mu sławę. A pierwsza myśl jaka mi się nasuwała to taka, że musi byc to ktoś znany. Niektórzy przygotowali wywiady już wcześniej i czytali na zajęciach. Jedna z koleżanek z grupy zrobiła wywiad z Michałem Bajorem wiec poprzeczka się troszkę podniosła i trzeba było coś wymyśleć. Niestety aura lenistwa i świąt przysłoniła mi obowiązki i obudziłam się tydzień przed zjazdem, że przecież mam do napisania ten wywiad. Stwierdziłam, że muszę się zastanowić czym właściwie jest sukces i co ja nazwałabym sukcesem w tym czym się zajmuje. Wtedy już szybko przyszło mi do głowy z kim powinnam przeprowadzić wywiad. 

Niżej (za zgodą mojej rozmówczyni) zamieszczam go Wam w wersji ostatecznej :) 
Obie stwierdziłyśmy, że jest na tyle dobry, że trzeba przedstawić go szerszemu gronu wiec życzę miłej lektury :) 

(Wszystkie zdjęcia zamieszczone w poniższym wywiadzie są autorstwa Natalii Zabawy (Sztuki Niepoważnej) i przedstawiają prace przez nią wykonane.)

Sztuka Niepoważna- ,,to miejsce dobrej energii, pobudzania kreatywności, poszerzania wrażliwości i estetyki przez zwyczajną twórczość z masy solnej’’.

Obecnie w świecie bloggerek handmade chyba nie ma osoby, która choć raz nie odwiedziłaby bloga Sztuki Niepoważnej.  Jego właścicielką jest Natalia Zabawa ,24-letnia studentka  pochodząca z Tarnowa, która zaczęła swoja blogową działalność w 2009 roku. Obecnie liczba wyświetleń jej bloga sięga ponad milion.  Tam prezentuje prace wykonane z masy solnej jak również  z innych dziedzin rękodzieła.  Z odwiedzającymi dzieli się swoją wiedzą na temat rękodzieła, podpowiada co zrobić aby zacząć tworzyć własne prace a także pokazuje różne sposoby wykonywania aniołów i innych dekoracji .


1. Jesteś jedną z najpopularniejszych blogerek w kręgu rękodzielniczym. Jak myślisz co zdecydowało o Twoim sukcesie?
Mam jedną podstawową zasadę, którą się kieruję - chcę by mój blog był takim miejscem, w które sama bym z przyjemnością, a może nawet z niecierpliwością zaglądała, i abym ja byłą taką osobą, z którą sama mogłabym się zaprzyjaźnić.  Z drugiej strony staram się też żeby było to miejsce dobrej energii, oderwania od wielu spraw które na co dzień są przytłaczające, miejsce pobudzania kreatywności, poszerzania wrażliwości i estetyki przez zwyczajną twórczość z masy solnej. Z tej „naiwności” pod względem tematu i ogólnej wymowy nieraz słyszałam określenia, że to co robie jest dziecinne, powierzchowne, i niepoważne. Dlatego tak nazwałam stronę Sztuka Niepoważna, by od razu komunikować iż moje miejsce takie ma właśnie być - trochę twórcze,  niewymuszone, przyjemne w odbiorze. Myślę, że ten naturalny tok ma przysłowiowe „ręce i nogi”, i jest dość szczery więc wiele osób o mnie pamięta i wraca.

2. Na swoim blogu mówisz ,że rękodziełem zajmujesz się praktycznie od zawsze, a z aniołami bawisz się już jakieś 12lat. Powiedz co było takim czynnikiem ,który zdecydował ,że zajęłaś się  masą solną?
Jako dziecko próbowałam wielu rzeczy malowania, rysunku węglem, pastelami, rzeźby, szycia, tworzenia biżuterii…  Ale  to lepienie z masy wychodziło mi najlepiej, najbardziej to polubiłam i dawało mi najwięcej możliwości, a więc nie nudziło. Masę zrobiła mi pierwszy raz moja Mama, o czym wiele razy wspominam, ale sama nie wiem skąd ona wpadła na ten pomysł :).  Myślę ,że masa solna to fajna sprawa dla dzieci, uczy kreatywności i procesu twórczego od początku do końca, od zagniecenia masy, po koniec malowania. To wciąga, mnie po dziś dzień mimo, że już nie jestem dzieckiem!:)

wtorek, 7 stycznia 2014

Podziękowania ślubne i ostatnie świąteczne dekoracje.

Witajcie :)
Dzś będzie krótki post z nowymi tworami :) Nie chcę Was zanudzać długimi wpisami chociaż chciałabym napisać Wam troszkę o ostatni zjeździe na studiach, który znowu okazał się być bardzo ciekawy :) Pomyślałam, że może powiem Wam o moim mini osiągnięciu :) Ale wiem ,że każdy wdraża się teraz w wir pracy i nadrabiania zaległości nazbieranych podczas tych jakże długich świąt :)
Także o tym wszystkim co mam w głowie później :)
Dziś moje pierwsze anielskie podziękowania ślubne. Wcześniej dwa razy robiłam podziękowania ale były to serduszka wiec w tym roku zamarzyło mi się zrobić wzór na podziękowania a aniołkami :)





Korzystając z okazji poaże Wam jeszcze dwie świąteczne dekoracje z ,któych jestem bardzo zadowolona a zapomniałam ich wstawić wcześniej. Pomyslałam ,że to już chyba ostatni moment na zdjęcia w takiej tematyce.
Wiec przedstawiam wam wianek na drzwi wejściowe
 Oraz wianek pod żyrandol w pokoju gościnnym :)

 Wiem ,że zdjęcie jest kiepskie ale myślę ,że macie jakiś ogólny zarys :)

Dziś muszę już uciekać bo będę robić anioły, które miałam wysłać jeszcze w zeszłym roku a wszystko tak się potoczyło ,że dopiero teraz się za nich wezmę.

Dziękuje Wam za wszystkie komentarze pod ostantnim wpisem :) Nie spodziewałam sie aż tylu pochwał :)
Pozdrawiam Was cieplutko :)
Buziaki i uściski ^^
Oliwka

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Lindsey Stirling

Witajcie :)
Dziś chciałam się z Wami podzielić moją ostatnią praca nad którą spędziłam kilka dni i trochę więcej o osobie, która była dla mnie inspiracją.
Od pewnego czasu podziwiam młodą skrzypaczkę Lindsey Stirling. Oczywiście nie ja jedna. Jest nas juz około 2 mln! (Fani fan page Lindsay na FB) I bardzo mnie to cieszy. Lubię ludzi, którzy potrafią docenić pracę i talent innych. Nawet jeśli nie są to tak spektakularne sukcesy jak u Lindsey.
Powiem Wam ,że na prawdę wiele podoba mi się w tej dziewczynie i postanowiłam ,że to właśnie ona będzie moją inspiracją na rok 2014. ( Nie chodzi mi tu o inspiracje względem wyglądu, stylu, sposobu bycia tylko wytrwałości w dążeniu do celu). Oglądam bardzo często jej teledyski, które nagrywała kiedyś sama i przyznam ,że mogłabym słuchać i oglądać je bez końca. Myślę ,że to właśnie sposób w jaki potrafiła pokazać światu swoją grę sprawił ,że ja sama polubiłam taki rodzaj muzyki. Chyba za to cenię ją najbardziej . Wiele ludzi robi wspaniałe rzeczy ale niestety tylko niewielu udaje się to tak wyeksponować by zachwyciło tak wielu odbiorców. Wielkie gratulacje dla niej :). U Lindsay spodobał mi się także jej sposób ubierania i dziewczęce fryzurki. Zauważyłam ,że często w swoich strojach wykorzystuje bardzo rożne trampki, nawet podczas Gali Zwykły Bohater do eleganckiej sukienki założyła właśnie taki rodzaj butów. Ale to nie jest jedyny element ,który mi się podoba. Praktycznie na wszystkich zdjęciach na których bym ją widziała ma fajne, luźne i młodzieżowe stroje ale tak skomponowane ,że wygląda to na prawdę dobrze :) Powiem Wam ,że to właśnie na niej wzorowałam swoją fryzurkę na sylwestra ale o tym troszkę niżej.
Myślę ,że to na prawdę niesamowita osoba. Ostatnio coraz częściej stykam się z takimi ludźmi albo dochodzę do wniosku ,że niektórzy znani mi ludzie i dotąd obojętni w zasadzie stali się teraz moimi autorytetami.
Ale z samego podziwiania nic nie ma wiec czas na mnie, czas aby zacząć działać, robić coś dla siebie i wziąć się za to aby coś osiągnąć.
Z tej to właśnie okazji zrobiłam ''podobiznę'' Lindsey.

 Wzorowałam się na niej z występu podczas gali rozdania nagród Zwykły Bohater
Była to moja pierwsza taka próba odwzorowania jakieś realnej postaci wiec liczę na waszą wyrozumiałość w opiniach. Wiem ,że nie wyszło mi to najlepiej ale to tak jak mówię pierwsze podejście do tematu.

Kliknij ''Czytaj więcej'' aby zobaczyć drugą część wpisu

piątek, 3 stycznia 2014

Serduszka okazjonalne. Na ślub i chrzest :)

Witajcie :)
Jak minęły Wam te kilka dni po sylwestrze? Było huczne świętowanie? U mnie raczej na spokojnie :)
Dziś chciałam Wam pokazać serduszka okazjonalne ,które zostały zrobione na długo przed świętami tylko brakowało na wszystko czasu. Powiem Wam ,że to był bardzo pracowity czas, ale teraz nie chciałabym zbyt długo odpoczywać wiec zaraz zabieram się do realizacji nowych pomysłów :)
A oto pierwsze dzisiejsze twory :) Czyli parki ślubne w serduszkach :)
kiedyś już pisałam na pingerze ,że pomysł na takie serduszka zaczerpnęłam od Pauliny Silarow jednak moje twory wyszły całkiem inaczej :)

A tu kolejna parka z nieco mniejszymi buziami i dekoracją :) I serduszko na chrzest.


A tak w ogóle chciałam Was zapytać czy robicie może noworoczne postanowienia? Jeśli tak to czy te same nie powtarzają sie później za rok? Dajcie radę odchaczyć wszystko na liście postanowień?
Ja nigdy jeszcze takich nie robiłam. Za to wierzę w potęgę podświadomości. Wierzę ,że jeżeli wizualizujemy nasze marzenia w czasie teraźniejszym to te prędzej czy później się się spełniają. Od wielu lat tak robię i powiem Wam ,że teraz na przestrzeni czasu jestem pod ogromnym wrażeniem jak wielką ma to siłę. Każdy z nas powinien wyobrażać sobie codziennie to co chce osiągnąć, powtarzać w myślach i gwarantuje Wam ,że jeśli mocno w to wierzycie to wasze marzenia szybko się urzeczywistnią.  Dla tych , którzy chcieli by bardziej zglebić ten temat polecam książkę ,,Potęga podświadomości'' Joseph'a Murphy.

A tak na koniec pokaże Wam jak wyglądałam w sylwestrową noc :)
Szliśmy na domówkę wiec generalnie ubiór i wszystko totalnie na luzie ale ja postanowiłam zrobić sobie na głowie fryzure pewnej obecnie dosyć znanej dziewczyny. Nie wyszło mi to tak jak w orginale ale cieszyłam się ,że wyglądam inaczej niż na co dzień .
I tu mam dla Was zagadkę :)
Kim jest dziewczyna, która była moją inspiracją odnoście tej fryzury? Zaznaczam ,że wyszło mi jedynie ''podobnie'' :) Ale może zgadniecie :)
Dla ułatwienia :

Dziękuje ,że jesteście :)
Uściski i buziaki :)
Oliwka ^^

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie tego roku i trochę o dwóch przepięknych aniołach dla Mamy.

Hej!
Co tam u Was? Bo u mnie sceneria niczym z bajki. Wszystko białe od małych igiełek mrozu :)
Myślę, że to czas na podsumowanie juz prawie minionego roku. U mnie może nie ma spektakularnych sukcesów ale ogólnie mogę ten rok uznać za jak najbardziej udany.
Ponieważ :) :
-Skończyłam 1 rok studiów. Prawdę mówiąc nie uczyłam się dużo ale wytrwałam ten najnudniejszy i najmniej związany z przyszłym zawodem czas. Poznałam fajnych ludzi i cieszę się, że nie dopadło mnie zwątpienie tak jak wielu przede mną którzy po roku decydują się na coś innego.



-Zdałam prawo jazdy :) Nie było łatwo :) Przyznam się Wam, że za 4 razem ale kiedy już poszłam na ten ostatni egzamin czułam, że na prawdę umiem jeździć i jestem przygotowana. Także dobrze, że wcześniej mi się fartem nie udało bo nic dobrego by z tego nie wyszło :)

-Wyszłam za mąż :) Nie mogłam się zdecydować na zdjęcie odnośnie tego wydarzenia bo wszystkie darzę niesamowitym sentymentem wiec dodaję, krótki skrót, który wielu z Was pewnie widziało już na FB :).
 

- Pierwszy raz pojechałam za granice :)