sobota, 7 grudnia 2013

Anioły w fiolecie . Oryginały i własne kopie :)

Witajcie :)
Pamiętacie jak pokazywałam Wam waniliowego anioła ,którego robiłam na wzór jego pierwszej wersji? Ostatnio miałam kilka takich zamówień gdzie musiałam kopiować samą siebie i chciałam Wam pokazać efekty. Powiem szczerze, że nie jestem zadowolona ze wszystkiego. Tu mi się podoba jeden element tam inny ale całość nie jest idealna. W każdym razie jest to rękodzieło i nie ma siły, żeby zrobić identyczną prace o czym już kiedyś pisałam.
W każdym razie przedstawiam oryginały:



i pierwszą kopię :) Oczywiście nawet nie starałam się zrobić identycznie wiec zmieniłam troszkę skrzydła i inne detale ale ogólnie myślę, że jest podobny.
Powiem Wam ciekawostkę, że ten anioł powyżej był podobno prezentem dla Michała Bajora. Moja koleżanka ze studiów jest jego dobrą znajomą i zamówiła u mnie anioła specjalnie dla niego :)


A teraz kolejne kopie :)





Jak Wam się podobają?
Czekam na wasze opinie. Ja w tym przypadku najbardziej zadowolona jestem z oryginałów ale nie zawsze tak jest :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Oliwka

Zimowe aniołki

Witajcie :)
Na początku jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za wspólna, miłą zabawę w moim Candy :) W przyszłości mam zamiar zorganizować jeszcze jedno tak, żeby kolejny aniołek był miłym prezentem z okazji walentynek :)
Z ciekawych wiadomości powiem Wam, że od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką kuchenki z elektrycznym piecykiem!!! Strasznie się cieszę!
Dacie wiarę, że wszystkie moje prace jak do tej pory piekłam w piecyku gazowym w którym nie miałam możliwości ustawienia temperatury?  W związku z tym nie mogłam odpisać Wam na pytania dotyczące pieczenia ponieważ moje pieczenie wyglądało mniej więcej tak, że włączałam kuchenkę (niby na najniższą temperaturę chociaż z tego co kiedyś sprawdzałam mam wrażenie, że co bym tam nie ustawiła temperatura była zawsze taka sama) i następnie pilnowałam wypieków, żeby się nie przypaliły.  Zazwyczaj zaczynałam od tego, że zamykałam na 5 minut kuchenkę później piekłam z uchylonymi drzwiczkami tak, żebym nie spaliła aniołów. Nierzadko zdarzyło się , że coś mi się spaliło albo wybrzuszało się. Mam nadzieję, że koniec epoki otwartego piekarnika właśnie dobiegł końca a ja będę mogła poświęcić więcej czasu na malowanie i lepienie bez konieczności koczowania w pobliżu kuchni.
Jak już ogarnę wszystkie temperatury itd. to odpiszę na pytania odnoście pieczenia :)

W ostatnich wpisach obiecałam po troszeczku pokazywać czym się ostatnio zajmowałam więc dziś pokaże Wam zimowe anioły :)
Nie każdy lubi klasyczne anioły z falbaniastymi sukniami itd wiec trzeba było zrobić i takie proste mniej strojne :)

Jednego w zieleni już pokazałam Wam jakiś czas temu, a teraz pokazuje dwa kolejne :)


Co o nich myślicie ?
Powiem Wam jeszcze, że ze sprzętów ułatwiających mi rękodzielniczą działanośc i blogowanie przydałby mi się jeszcze lepszy aparat, co z resztą doskonale widać po moich zdjęciach.
Myślę, że w tym roku już nie uda mi się na niego uzbierać ale kto wie może barany na wialkanoc pokaże Wam już na lepszych fotografiach :)

Pozdrawiam cieplutko :)
I dziękuję za wszystkie komentarze i wejścia.
Oliwka

piątek, 6 grudnia 2013

Wyniki Candy!!!

Witajcie :)
Przepraszam, że tak późno Was informuje ale miałam dziś bardzo pracowity dzień i dopiero miałam chwilke to wszystko powycinać i poskładać.
Chciałam Wam wszystkim bardzo podziękować za zabawę. Cieszę się, że zgłosiło się Was tak dużo i, że przeczytałam tyle ciepłych słów o aniołku, który niebawem przywita już nową rodzinę :)
Ale nie zanudzając podziękowaniami -losowanie!!
Zgłosiło się Was bardzo dużo wiec oprócz anioła zostaną rozlosowane również aniołki choinkowe :)

Tak miej więcej wyglądała lista :)


A tak wszystkie poskładane losy :)


 i uwaga uwaga!!!

.
.
.
.
.
.
osobą, która wygrywa anioła z misiem jest:



Moja gratulacje :)
Ale oprócz anioła mamy jeszcze trzy aniołki pocieszenia i polecą one do:

Joanny Jaszczyk



Wioletta Machura


 i Julcia


Gratuluje wszystkim wygranym!
 Proszę o adres do wysyłki na oliwiaartdeko@gmail.com
i jeszcze raz dziękuję wszystkim za zabawę :)
 Pozdrawiam
Oliwka

środa, 4 grudnia 2013

Pierniczkowe aniołki i serwetniki :)

Witajcie :)
Wpada tylko na chwileczkę. Chciałam Wam pokazać piernikowe aniołki do malowania których użyłam tylko białej farby i konturówki a efekt jest bardzo zadowalający :)




 Po zrobieniu aniołków wpadł mi do głowy pomysł na serwetniki :)




Co o nich myslicie?
Nie mam dziś głowy na pisanie więc wpis króciutki ale postaram się poprawić :)
Przypominam o Candy bo już jutro ostatni dzień :)

Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka

wtorek, 3 grudnia 2013

Duży anioł , mikołajki i troszkę o niesamowitym prezencie dla Mamy :)

Witajcie :)
Na początku mojego posta chciałabym napisac kilka słów na temat pewnego aniołka, który od pierwszych chwil kiedy go zobaczyłam spodobał mi się tak bardzo, że sama tego nie umiem wytłumaczyć.
Oglądam codziennie wiele aniołów i bardzo dużo jest takich, które podziwiam, jedne za śliczne buzie inna za ubranka lub sposób w jaki są pomalowane. Ale żaden jak do tej pory nie przykuł tak jak ten mojej uwagi. Zawołałam nawet moja mamę, żeby jej go pokazać i zobaczyc co ona powie na jego temay. Chyba mamy podobny gust bo mama powiedziała ,że jest przepiękny i, że bardzo chciałaby go mieć. Co jest raczej dziwne bo mama już dawno nie kolekcjonuje aniołów i wystarcza jej oglądanie i podziwianie ich i to nie koniecznie w internecie. Potrafi stać i przyglądać się aniołom nawet na cmentarzu na starych nagrobkach.
Kiedy spytałam ją co tak bardzo jej się spodobało w tym aniołku to powiedziała, że Pani która go robiła musi być niesłychanie pozytywna osobą a robiąc go z pewnością była w pogodnym nastroju.. Moja mama ogladała już inne prace tej blogerki i wie ,że jej inne anioły maja bardzo podobne buzie i pomimo wielkich oczu i mocno zaznaczonych usteczek nie mówią ,,kup mnie'' ale tak jak by mówiły ,, jeśli popatrzysz na mnie to możemy sobie razem podumać i pomarzyć'' :)
Napisałam do autorki tego aniołka, że chce go kupić dla mamy w prezencie na mikołajki. Wczoraj otrzymałam go w prezencie za co bardzo bardzo dziękuje. Na razie nie ujawnię kim jest jego autorka bo chciałabym go sfotografować już po obdarowaniu mojej mamy. Mogę tylko powiedzieć, że obie patrząc tego dnia w monitor uznałyśmy, że jes to to aniołek roku 2013 bezkonkurencyjnie!
Wkrótce Wam go pokaże, myślę, że jak go zobaczycie to podzielicie moje zdanie :)
A teraz mam dla Was aniołki-mikołajki już w trzeciej wersji w tym roku :) Ale chyba i ostatniej :)



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Anioł z masy solnej

Witajcie :)
Dziś wpadam na chwilkę. Nie mam pomysłu na wpis więc po prostu pokaże Wam jednego z ostatnich aniołów. Miały być dwa ale dopiero na zdjęciach zauważyłam, że drugi nie do końca mi się podoba i będzie do lekkiej poprawy. Zawsze zadziwia mnie to, że oglądam moje prace po sto razy z każdej strony maluje to tamto i wszystko jest ok. Zrobię zdjęcia i widzę ile rzeczy jest nie tak jak chciałam. Taż tak macie?
Ale to co mi nie wyszło odłóżmy na bok a teraz anioł z którego jestem całkiem zadowolona :)



Dziś już uciekam bo nie mam weny ale w najbliższych dniach będę pojawiać się systematycznie :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka

niedziela, 1 grudnia 2013

Aniołki i inne figurki na szyszkach :)

Witajcie :)
Na samym początku chciałabym Was zaprosić do licytacji mojej laleczki Wini, którą przekazałam na licytacje charytatywną z której cały dochód jest przeznaczony na operację serduszka małej Gabrysi. Więcej info znajdziecie tu:
a tu link do aukcji z Winią:

Ale wracając do wpisu to bardzo długo mnie nie było bo miałam sporo pracy i mam jej jeszcze więcej ale udało mi się wygospodarować chwile czasu w ten niedzielny wieczór, żeby do Was wpaść :).
Chciałam po troszeczku pokazywać Wam czym zajmowałam się w ostatnich dniach. 
Robiłam dużo aniołków choinkowych ale nie będę ich wstawiać ponieważ nie wiele różnią sie od poprzednich i nie chciałabym Was zanudzić ale za to pokaże Wam aniołki zrobione na specjalne zamówienie, które zamiast gwiazdki mają nutkę.

 Owe aniołeczki będę upominkiem mikołajkowym dla dzieci z domu dziecka. Mam nadzieję, że się ucieszą z takiego drobiazgu, niestety zapomniałam ich sfotografować przed zapakowaniem i mam tylko takie zdjęcia.
Następnie chciałam Wam pokazać obiecane ''szyszkowe ludki'' :)
Nie jest to jeszcze wszystko co mam w głowie ponieważ chciałabym zrobić dużo różnych aniołków, kolędników, reniferków, sówek i innych rzeczy na szyszkach ale na razie nie mam na to czasu.
Póki co przedstawiam Wam :
dwa nowe ludki,

wtorek, 26 listopada 2013

Leśne ludki :)

Witajcie! :)
Wreszcie jestem i chcę się Wam pochwalić nowym pomysłem! Może nie do końca własnym ponieważ inspiracje zaczerpnęłam z tej strony: http://www.lauraleeburch.com
ale to co ja zrobiłam wyszło całkiem inaczej.
Oczywiście pomysł jest jeszcze bardzo niedopracowany. Jest to dopiero prototyp wiec nie jest doskonały ale powstaną kolejne i wtedy przyłożę się już bardziej póki co chciałam Wam pokazać to co mi wyszło :)
Przedstawiam Wam leśne ludki w wersji zimowej :)


Ludki powstały z dużych szyszek, które moja mama przemyciła z Chorwacji :) Mam ich tylko 10 sztuk więc w pierwszym momencie pomyślałam, że troszkę szkoda, że u Nas nie ma takich dużych szyszek bo chciałabym zrobić dużo takich ludków i aniołków. Całe szczęście teściowa rozwiała moje obawy bo kiedy zobaczyła moje ludki powiedziała, że ma takie szyszki i jak będę chciała to mogę sobie je wziąć. Także zapowiadam Wam, że w najbliższym czasie powstanie dużo leśnych ludków, skrzatów, aniołków, choinek i innych rzeczy które mam w głowie.


Przyznam Wam szczerze, że w początkowym zamyśle miały być to aniołki ale i bez skrzydełek tak strasznie mi się spodobały, że stwierdziłam, że na początek będą ludki :)
Tak jak widać są to figurki stojące ale z tyłu mają sznureczek więc będzie można ich użyć również jako ozdoby choinkowe. Co prawda raczej dla dużych choinek bądź tych sztucznych ,którym żadna bombka nie straszna bo przez ta podstawkę są troszkę cięższe niż standardowe aniołki choinkowe ale można je sobie wszędzie postawić jako świąteczną dekoracje :)

Muszę dziś uciekać już mam dużo zaległej pracy a mało czasu ale niebawem wpadnę i pokaże wszystko co teraz wykańczam.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, przepraszam Was bardzo ale aktualnie nie mam czasu na wszstkie odpisać. Obiecuję ,że jak znajdę dłuższą chwilkę to odpisze na wszystkie Wasze pytania :)
Teraz uciekam.
Pozdrawiam cieplutko
Oliwka :)

AAaaa i przypominam o Candy :)

niedziela, 24 listopada 2013

Zimowy anioł. Wianki i serduszka świąteczne.

Witajcie
Dzisiaj nie będę dużo pisać bo zaraz muszę się wyszykować do teściowej na obiad. Dawno jej nie widziałam i prawdę mówiąc tęskni mi się czasem za tym domem w którym jeszcze niedawno spędzałam dużo czasu.
Jednak za nim wyjdę chciałam wam pokazać jednego pomalowanego anioła z tych wczorajszych, które wstawiałam na FB i dekoracje świąteczne zrobione jakiś czas temu, które też nie mogły doczekać się wstawienia. Pewnie dlatego ,że nie wszystkie są jeszcze pomalowane.. U mnie tak już jest ,że coś zaczynam i nie mogę dokończyć bo trzeba się wziąć już za coś innego.
Anioł jest moim pierwszą pracą w której wykorzystałam pakuły.



Wianki i serduszka robiłam na wzór dawnych prac mojej mamy. Zwłaszcza wianki. Oczywiście zmodyfikowałam je troszkę po swojemu ale starałam się, żeby jej prace były tu inspiracją. Kiedyś pisałam o nich na pingerze jeśli macie ochotę zobaczyć to zapraszam tu: Wpis na pinger

Jeśli chodzi o wykończenie to na pewno da się dostrzeć ,że wstążeczki na serduszkach i wiankach są posiepane. To było całkowicie zamierzone, chciałam ,żeby były takie schabby chic'owe :D. Napisałam bo nie chciałam, żebyście pomyśleli ,że jestem taka niedokładana :)


Jeżeli starczy mi czasu to wpadnę jeszcze wieczorem i odpowiem na wszystkie wasze komentarze za, które bardzo dziękuję.
Może też opisze wam o moich perypetiach z tranfserem, którego nadal nie ogarniam a bardzo by mi się przydała taka umiejętnośc do wykoańczania moich prac.

Teraz uciekam
Pa pa :)
Życzę Wam wszystkim udanej niedzieli.
Oliwka

piątek, 22 listopada 2013

Anioł waniliowy i ciąg dalszy o tym co prywatnie u Oliwki :)

Witajcie!
Wczoraj obiecałam, że dokończę moje wywody na temat studiów więc jestem i mam zamiar troszkę popisać. Ale najpierw, żeby nie zanudzać niektórych pokaże Wam waniliowego anioła.

Zrobiłam go juz jakiś czas temu ale nie mógł doczekać się na wstaiwenie w sumie sama nie wiem dlaczego.
Robiłam go na zamówienie P.Moniki, która napisała mi później, że kiedy przyszedł przysporzył jej bardzo dużo radości wiec pomyślałam sobie, że anioł z taką dobrą energią musi zagościć na moim blogu. W zasadzie wszystkie staram się robić z taką aurą ale jeśli znajdują nowy dom, w którym ludzie otaczają go uśmiechami to pozytywnej energi jest jeszcze wiecej i cieszy mnie to :)


Pani Monika poprosiła mnie abym zrobiła jednego z trzech aniołów waniliowych, które wstawiałam wcześniej. Nie jest wcale łatwo zrobić anioła, który będzie taki sam jak poprzedni w zasadzie boję się takich zamówień bo wiem, że zazwyczaj pierwsze prace wychodzą najlepiej a kiedy człowiek próbuje skopiować samego siebie nie wychodzi to tak dobrze.
W tym przypadku jednak było inaczej bo anioł Nr 2. dużo lepiej mi się podobał i był chyba pierwszą pracą, która robiona po raz drugi wyszła lapiej.
Tu możecie sobie to porównać:
Kilka elementów się różni i od razu całość wzbudza inne emocje i wrażenia.Nie mówię ,że pierwszy mi się nie podoba bo kocham wszystkie moje twory ale z drugiej wersji jestem bardziej zadowolona.
 W najbliższym czasie powstanie jeszcze kilka takich aniołków ,które powinny wyjśc identycznie jak oryginał a jak wyjdą to się okaże :)

Dobrze, a teraz chciałam się z Wami podzielić niedzielną częścią mojego weekendu w szkole. Ogólnie dzień nie zaczął się jakoś specjalnie ciekawie. Jak zwykle spóźniłam się na ,,etykę w zawodzie dziennikarza'' nad czym bardzo ubolewam bo te ćwiczenia również zaliczają się do tych ,które uważam za bardzo ciekawe. Głownie przez sposób ich prowadzenia przez wykładowce. Zawsze ma dla nas jakieś historie z show biznesu czy życia osób ze sfery polityki  naszego państwa tak, żebyśmy mieli żywy przykład czego nie powinniśmy robić będąc dziennikarzami. Powiem Wam szczerze, że szkoda, że tylko studenci dziennikarstwa mają podobne zajęcia bo większość społeczeństwo bazując na gazetach takich jak tabloidy ma całkowicie mylne odczucia odnośnie zawodu dziennikarza i nie ma pojęcia ,że osoby pracujące w takich gazetach łamią wszystkie zasady tejże etyki.
Ale wracając do tematu. Napisałam Wam wczoraj, że podczas zajęć mieliśmy spotkanie z najsłynniejszym Paparazzim w Polsce.
Było to spotkanie, które zaaranżowali sami studenci z mojego roku, niesamowite ,że w ten sposób podeszli do zadania! Na zajęcia ''Popkultura'' czy jakoś tak (okazało się ,że byłam na nich pierwszy raz tak systematycznie opuszczałam niedziele ;) ) każda grupa ma opracować jakiś temat z zakresu zajęć. Udało mi się usłyszeć ,że jedni mają ''Pornografię w mediach '' i tego typu tematy. Grupa, która w ostatnia niedziele miała za zadanie wykonać prezentacje na temat paparazzich zaprosiła do nas Przemysława Stoppę.

To było wyjątkowe spotkanie. Zadawaliśmy pytania odnośnie jego zawodu i mieliśmy możliwość dowiedzieć się mnóstwo faktów nie tylko odnośnie jego pracy ale także pracy dziennikarzy pozyskujących informacje od fotoreporterów.
Większość ludzi myśląc o Paparazzich od razu ma jakieś negatywne odczucia, uważam, że mają racje ale ja po tym spotkaniu polubiłam go jako człowieka. Wiem, że jego zawód nie jest chwalebny, bo wchodzi z butami w życie innych i niekiedy jest utrapieniem dla osób z życia publicznego, którzy chcieliby zachować coś dla siebie a nie mogą. Ja nie mogłabym robić czegoś takiego. Zapewne za każdym razem biłabym się myślami typu ''a co jeśli tym zdjęciem zniszczę komuś życie?''.
Osoba, która pracuje w tej branży bez wątpienia musi mieć silne nerwy i czasem odrzucić uczucia na bok. On nie wygladał w cale jak jakiś gruboskórny pozbawiony uczuć fotoreporter żerujący na nieszczęściu innych. Wręcz przeciwnie opowiadał nam historię kiedy pomagał gwiazdom wyjśc z twarzą z niewygodniej sytuacji kreując zdjęciami pewne fakty.

Opowiedział nam historię kiedy pewien facet z życia publicznego został przyłapany przez fotoreporterów kiedy wychodził pijany z klubu nocnego. Dany mężczyzna wiedział, że takie zdjęcia będą łakomym kąskiem dla tabloidów ponieważ on uchodzi w mediach za wzorowego męża i ojca a wspólnie z żoną pracowali na wizerunek idealnej pary. Kiedy zrobiono mu te zdjęcia zwrócił się do Przemka Stoppy o to aby jakoś mu pomógł. Na początku podobno nie chciała ale później wymyślił historię, że ugrają taką sytuację, że on przestawi datę w aparacie a rzeczony mężczyzna razem z żona podjedzie pod klub nocny pożegnają się, żona pojedzie do domu a on zrobi zdjęcia. Wymyślił ,że z takich zdjęć będzie można odczytać ,że ''super żona'' odwozi męża na wieczór kawalerski jego kolegi i, że wyjdzie z tego temat ''Co za niesamowita żona!''
Niewiarygodne jak wszyscy dookoła manipulują faktami i sprzedają czytelnikom takie historię.
W każdym razie stwierdziłam, że nie należy myśleć o Paparazzi wyłącznie stereotypowo.


Opowiadał nam również różne wątki na temat życia gwiazd z którymi miał styczność ale kiedy mówił o kimś negatywnie nigdy nie ujawniał nazwiska wiec myślę, że pomimo zwodu jaki wykonuje to człowiek bardzo w porządku wobec ludzi. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie po tym spotkaniu. Nie pochwalam tego zawodu ale fajnie było dowiedzieć się coś na ten temat z pierwszej ręki :)
Nie wiem czy zasypywać Was tym ogromem informacji jaki on nam przekazał ale przyznam, że dla takich spotykań chce mi się chodzić do szkoły i oby było ich więcej.

 Przypominam Wam o Candy :)
Myślę, że im więcej osób się zgłosi tym będzie więcej dodatkowych nagród wiec jeśli mielibyście ochotę to udostępnijcie informacje u siebie we wpisach :)

Na dziś tyle :)
Dziękuję za wszystkie komentarze. Tak jak obiecywałam na niektóre pytania odpiszę niebawem tak aby odpowiedzieć wszystkim na raz :)


Pozdrawiam cieplutko  :)
Oliwka


czwartek, 21 listopada 2013

Aniołków choinkowych ciąg dalszy i troszkę o studiach :)

Witajcie :)
Mam nadzieję, że nie zanudzę Was jeśli pokaże moje kolejne aniołki choinkowe? Sama chciałabym zając się już czymś innym mimo, że najbardziej lubię moje małe szkraby i najtrudniej jest mi się z nimi rozstawać . Lubie jak tak sobie siedzą na biurku w koszyczku i wszystkie się na mnie gapia ale fajnie było by mieć czas ulepić też coś innego :). Pomysłów mam pełną głowę tylko póki co aniołki są tematem nadrzędnym wiec pokaże Wam kolejne :)
Te już dobrze znacie pastlowe z gwiazdką ale kolory wyszły mi całkiem inne, zwłaszcza przy niebieskich wiec pokazuje. Zresztą myślę ,że gdybym ich nie wstawiła pogniewały by się na mnie :)


A tu przedstawiam mój nowy śnieżynkowy wymysł :)
aaaa i właśnie chciałam się wam pochwalić, że uczę się malować akrylami do których miałam niegdyś mieszane uczucia. Co prawda mam na razie 4 kolory (biały, różowy, zielony i czarny) i dorabiam je sobie z innymi farbami. Czasem plakatowymi czasem barwnikami spożywczymi zależy co mi wpadnie w ręce :) W każdym razie szkole się w malowaniu i eksperymentuje :)



A także śnieżynkowo-neonkowy z kokardkami :)


Ciekawa jestem czy zgadniecie z czego są te śnieżynki :) ?

Tak myslę sobie, że jak uporam sie z pakowaniem moich miluśińskich to wezmę się za nowe twory :)



To na tyle o aniołkach bo obiecałam sobie, że będę regularnie pisać a w końcu pisze niewiele.  Ponoć to ma poprawić mój styl więc napiszę troszkę o tym co działo się na ostatnim zjeździe w szkole.
Generalnie jest większość zajęć na, których nudzę się jak mops. Całe szczęście są i takie, które bardzo lubię. Między innymi zajęcia z Panem od źródeł informacji dziennikarskiej, który ostatnio zaprosił do nas Pania z Radia Zet o czym pisałam niedawno. W tym tygodniu nie było takich atrakcji ale zalicza się on do wykładowców ,których lubię słuchać.
W każdym razie najciekawszym elementem soboty były jednak warsztaty telewizyjne, które prowadzi Halina Hryćko dawniej mocno związana z TVP1 i TVP2. Na poprzednich warsztatach działaliśmy z samym realizatorem wiec czytaliśmy tekst do kamery i widzieliśmy siebie w monitorze tak jak by to było prawdziwe studio telewizyjne ale bez żadnych uwag i wskazówek ponieważ nie było Pani, która prowadzi owe warsztaty. W tym tygodniu znowu nie było realizatora wiec widzieliśmy za sobą zielone tło ale mogliśmy nauczyć się sterowania kamerą i dostaliśmy kilka uwag na temat naszych wystąpień.
Na początku zajęć otrzymaliśmy artykuły z różnych gazet (każdy dostał inny) i na postawie tych artykułów mieliśmy napisać tekst newsa, który będziemy prezentować. Jak zobaczyłam co dostałam to się troszkę podłamałam. Artykuł opisywał miasto Liege leżące w Belgii w którym mieszkało dwóch świętych. Temat nie bardzo news'owy a do tego nazwa ''Liege'' czytana 'Liejż' nie bardzo pasowała mojej kiepskiej dykcji wiec wiedziałam, że na pewno pomyslę się nie raz czytajac to a do tego nie łatwo było mi cokolwiek z tego napisac.

W końcu napisałam ale wydawało mi się, że ten tekst to jakaś tragedia. Patrząc na wystąpienia innych myslałam sobie ''hmm w sumie czy to ważne co ja tam napisze? Myślę, że ta Pani bardziej zwraca uwagę na to jak to bedziemy czytać i takie inne techniczne rzeczy''. Po napisaniu tekstów dobieraliśmy się w pary i najpierw przechodzilismy małe szkolenie z obsługi kamery.

A później jedna osoba nagrywała a druga prezentowała tekst i zmiana. Kręcenie było całkiem fajne. Wygłupiałam się troszkę bo to była moja pierwsza stycznośc z taką dużą kamerą ale fajnie, że mogliśmy nauczyć się czegoś nowego.

Później niestety przyszła kolej na zmianę i tu już nie było tak lekko. Dobrze ,że miałam świadomość, że po całym dniu większość grupy i tak mnie nie słucha ale i tak było mi głupio, że się mylę i niewyraźnie mówię.

W każdym razie pod koniec zajęć usłyszałam od naszej specjalistki od warsztatów, że mimo pomyłek nie było źle a mój tekst bardzo jej się spodobał. Pomyślałam sobie ''Kurcze co tam się mogło podobać?'' tak czy siak cieszę się, że coś mi wyszło :)

W niedziele mieliśmy spotkanie z najsłynniejszym polskim paparazzi ale o tym w następnym wpisie :)

Przypominam o Candy :)

Dziękuje Wam za wszystkie komentarze na niektóre postaram się odpowiedzieć niebawem tak abym odpowiedziała wszystkim na raz na nurtujące Was pytania :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka