Obiecuje, obiecuje i cały czas nie ma długich postów. Sama zaczynam się źle z tym czuć ale na prawdę cały czas COŚ! Wczoraj np. piękny dzień, wolny od jakiś dodatkowych zajęć, wyjść po zakupy itp. ale niestety spędziłam go na pisaniu pracy na zaliczenie. Jednym z moich przedmiotów jest ,,Propaganda w mediach''. W ramach zaliczenia tego przedmiotu mamy napisać prace pisemną na wcześniej wybrany temat. Niestety ja z wyborem tematu zwlekałam tak długo, że wszystkie na które miałabym coś do powiedzenia zostały już zaklepane i zupełnie nie miałam pomysłu o czym mogłabym napisać. Na ostatnich zajęciach zgłosiłam się z tematem ,,Propaganda w prasie kobiecej'', mój wykładowca zapytał mnie czy aby na pewno wiem co mam o tym napisać, bo prawdę mówiąc on tam nie dostrzega propagandy tylko raczej kryptoreklamę ale stwierdziłam, że coś wymyślę. Wczoraj nadszedł czas kiedy zabrałam się za pisanie. Przez 4 godziny przeglądałam artykuły w gazetach, które mam w domu i które znalazłam w Internecie. Siedziałam i szukałam jakiejś inspiracji. To było straszne. Beznadzieja jaka mnie ogarniała sięgała zenitu. Usiadłam z mamą na kanapie i pogrążałam się coraz bardziej. Zaczęłyśmy myśleć jak z tego wybrnąć. Analizowałyśmy jakie gazety kupujemy, jakie mamy w domu i czy jest tam jakiś charakterystyczny schemat, który można podpasywać pod jakąś propagandę ''czegoś''. Znowu przychodziło mi do głowy masę pomysłów, które się do niczego nie nadawały. Wymyśliłam, że genialnym tematem byłaby ,,propaganda sukcesu'' na przykładzie firm typu MLM takich jak Mary Kay, FM Group, Amway itp. Wprost idealny temat, we wszystkich tych firmach pakują ludziom do głowy masę różnych treści niby z troską o ich życie,zdrowie, rozwój i w ogóle, ale wszystko ma celu jedynie to aby sprzedać jak najwięcej towaru. Może opisałam to dość chaotycznie ale myślę, że ten kto miał styczność z tymi firmami wie o czym mówię. Niestety nie było tam żadnego związku z mediami więc znowu byłam w martwym punkcie. Nagle jak królik z kapelusza wyskoczył pomysł! I to pomysł który podsunęła mi właśnie jedna z czytelniczek bloga. Kiedyś wstawiłam post na temat mapy skarbów, Potęgi Podświadomości i kilku treści, którymi się interesuje, a są ściśle związane z astrologią i pozytywnym myśleniem. Usłyszałam wówczas, że pod otoczką tego co wydaje mi się niegroźne kryją się treści propagowane przez zwolenników ruchu ,,New Age''. Także w jednej sekundzie udało mi się wybrnąć z tego ślepego zaułka i znaleźć temat o którym mogę napisać. Czułam, ze kamień spadł mi z serca i zaczęłam przeglądać tony gazet, które mam w domu i okazało się, że nie tylko w tych bardziej nawiedzonych (jak niektórzy uważają- ja nie:) ) takich jak ,,Wróżka'', ,,Gwiazdy mówią'' czy ,,Czwarty Wymiar'' są treści, które można odczytać jako propagandę New Age ale także w czasopismach takich jak ,,Pani Domu'', ,,Olivia'' , ,,Wysokie Obcasy'' czy nawet ,,Cosmopolitan''. Jak już to napiszę, to chyba wyślę autorce tego komentarza jakiegoś ładnego aniołka bo uratowała mnie od rzucenia się w otchłań rozpaczy! :D
Nie skończyłam jeszcze pisać ale mam już 3 strony także nie jest źle, poza tym najważniejsze, że chociaż wiem o czym pisać :)!
Także tak wyglądała moja sobota :D . A jak tam Wasze?
Przy okazji jeśli czytaliście jakieś artykuły, które mogłyby nawiązywać do ruchu New Age i chcielibyście mi coś podpowiedzieć to będzie mi bardzo miło! :)
Dziś kilka zdjęć ostatnich dużych aniołów.
Przy okazji także wrzucam ostatnie serduszka walentynkowe, które niektórzy widzieli już na FB.
I dużego anioła w naturalnych kolorach :)
Lecę jeszcze trochę po korzystać z niedzieli :) Mama upiekła pyszną szarlotkę więc wieczór zapowiada się smakowicie ^^
Pozdrawiam Was cieplutko,
Oliwka :)




